Starokatolicy 2022


III Lipiec 23 starokatolicy 2022



Kolejna rocznica Powstania Warszawskiego Zaledwie kilka dni temu mogliśmy obchodzić już siedemdziesiątą siódmą rocznicę Powstania Warszawskiego. Była to wówczas największa akcja zbrojna podziemia w Europie okupowanej przez Niemców. Z uwagi na rozkaz Dowódcy AK generała Komorowskiego Tadeusza, zaczęła się 01.08.1944 roku. W ciągu następnych 63 dni powstańcy rozgrywali bitwę, której to ideą była niepodległa Polska, wolna od niemieckiej okupacji a także sowieckiej dominacji. Na podstawie obliczeń, aż 16 tysięcy ludzi zostało zabitych w czasie walki o stolicę, zaś rannych było 25 tysięcy osób, a wśród nich więcej niż 6 tysięcy ciężko rannych. W dodatku, około 30 procent osób, które w trakcie Powstania Warszawskiego poległy w walce, to ofiary egzekucji dokonywanych poprzez policyjne formacje niemieckie oraz wojskowe. Definitywnie największe natężenie zabójstw na ludności cywilnej miało miejsce w czasie dwóch pierwszych tygodni sierpnia 1944 - podczas gdy działał rozkaz Hitlera o eksterminacji ludności Warszawy. Niestety, pomimo bezgranicznego poświęcenia i zdumiewającego bohaterstwa żołnierzy Armii Krajowej, i zwykłych niewojskowych - Powstanie nie powiodło się. Pomimo tego, z pewnością warto dbać o odwagę a także pamięć ludzi zaangażowanych w walkach i oddać im zwyczajny szacunek, gdyż przecież dzielnie toczyli bój w imię wolności i godności człowieka. W następstwie tego nie tylko w ten 1 dzień w trakcie całego roku, ale i częściej zatrzymać się na chwilę w tym codziennym pędzie życia i przyjrzeć się temu, jak wiele poświęceń i wyrzeczeń musieli przyjmować ludzie w tamtych czasach i w jak honorowy sposób udowadniali swoją odwagę, determinację, heroizm oraz chęć jednoczenia się. Współcześnie łatwo jest (nie mając żadnego pojęcia) oceniać tamtych ludzi, jednak nie zapominajmy o tym, iż żyli oni w całkowicie innych realiach niż my. Warto jeszcze zaznajomić się dobrze z historią Powstania Warszawskiego, po to aby dowiedzieć się o większej ilości szczegółów, które również są istotne i potrafią odmienić nasze postrzeganie niemalże diametralnie. Okażmy swoją empatię a także respekt.

Fantastyczny triumf Verstappena i fenomenalne emocje w GP Kanady! Trwający aktualnie sezon F1 wypełniony jest wielkimi emocjami i nie można temu zaprzeczać. Kibice myśleli, że ogromnym faworytem do tytułu mistrzowskiego kierowców po pierwszych rundach jest Leclerc z Ferrari. Dużo wskazywało na to, że to właśnie stajnia z Włoch wypracowała najszybszy samochód na sezon 2022, ponieważ Ferrari na początku trwającego aktualnie sezonu prezentowało się perfekcyjnie. Do głosu doszedł w końcu mistrz świata z minionego sezonu, który zaczął wygrywać rundę za rundą. Co prawda Leclerc miał bardzo dużą przewagę w tabeli kierowców, lecz Verstappen dał radę to nadrobić w kilka wyścigów. Aktualny sezon Formuły 1 jest dużo bardziej interesujący niż ostatni zdaniem wielu wielbicieli motosportu, ponieważ w walce o mistrzowski tytuł F1 liczy się więcej niż dwóch kierowców. W walce o mistrzowski tytuł liczy się także zawodnik RB Racing, czyli Sergio Perez. Trzeba mieć na uwadze, iż w trakcie trwania kwalifikacyjnej sesji doszło do paru niesamowitych rozstrzygnięć. Sympatyków sportów motorowych bez najmniejszych wątpliwości naprawdę mocno zaskoczyło to, iż z drugiej pozycji będzie startować Fernando Alonso. Zespół Alpine Renault i hiszpański kierowca wymyślili bardzo dobrą strategię na kwalifikację, która przyniosła im świetny wynik. Obecny mistrz świata F1 był całkowicie poza zasięgiem pozostałych kierowców i ruszał z lokaty numer 1. Z powodu kary cofnięcia o 10 miejsc spowodowanej wymianą napędowej jednostki Leclerc z Ferrari nie był w stanie walczyć podczas całego weekendu z kierowcą z Holandii. Jednak jego kolega z zespołu Scuderria Ferrari, a konkretnie meksykanin Carlos Sainz też miał apetyt na miejsce numer 1. Na torze na koniec wyścigu pojawił się samochód bezpieczeństwa, który zrównał różnice czasowe między kierowcami. Pozycję lidera miał możliwość zaatakować Sainz po wznowieniu ścigania, lecz aktualnie panujący mistrz świata fantastycznie się bronił. To właśnie obecny mistrz świata Formuły 1 ostatecznie ukończył wyścig na lokacie numer 1, a meksykanin Carlos Sainz dojechał na drugim miejscu. Lewis Hamilton ukończył wyścig na miejscu numer trzy. Z całą pewnością wyścig o GP Kanady był niezwykle emocjonujący i kibice wyścigów będą pamiętać go długi czas.

Naprawdę mnóstwo emocji w niedzielnym pojedynku rozgrywek ligi polskiej między Lechem z Poznania, a krakowską Wisłą! W obecnie trwającym sezonie polskiej ligi dużo się dzieje i ciężko temu zaprzeczyć. Spotykamy się z wieloma zaskoczeniami i bez większych wątpliwości co poniektórych rzeczy żaden dziennikarz sportowy się nie spodziewał. Największym zaskoczeniem jest to, iż mistrz polskiej ligi, czyli zespół Legii z Warszawy musi rywalizować o pozostanie w lidze. W wykonaniu piłkarzy Legii runda jesienna tego sezonu w ich wykonaniu była katastrofalna i teraz powinni koncentrować się na walce o miejsce w Ekstraklasie polskiej. W roku 2022 setną rocznicę założenie zespołu będzie świętować poznański Lech, który planuje sam sobie sprawić prezent z tej okazji i wywalczyć tytuł mistrzowski. Piłkarscy fani z Poznania na pewno byli naprawdę szczęśliwi z pierwszej części sezonu swojego klubu, który zajmował pozycję numer jeden w tabeli polskiej Ekstraklasy. Jednakże zawodnicy Lecha z Poznania w pierwszych pojedynkach wiosennej rundy radzą sobie delikatnie gorzej, i dlatego podróż do tytułu mistrza ligi polskiej delikatnie skomplikowała się. Dostrzec trzeba, iż klub z wielkopolski ma spory problem ze zwyciężaniem. Perfekcyjnym pokazem kłopotów klubu z Poznania jest mecz z Wisłą Kraków, który miał miejsce minionej niedzieli. Prowadzona przez byłego selekcjonera polskiego zespołu narodowego Brzęczka Jerzego ekipa broni się w trwającym aktualnie sezonie przed spadkową strefą i pakiet trzech oczek z Lechem mógłby być dla graczy Wisły perfekcyjnym rezultatem. I należy zwrócić uwagę, iż przez sporą część tego meczu zdawało się, że krakowska drużyna wygra to spotkanie. Do bramki dwie minuty przed końcem połowy numer jeden wprowadził Ondrasek Zdenek wyprowadzając Wisłę z Krakowa na prowadzenie wynikiem 1:0. Lech Poznań ruszył do szaleńczych ataków podczas połowy numer 2, ale naprawdę długo nie umieli znaleźć sposobu na strzelenie gola. Wszystko zmieniło się w dodatkowym czasie gry pomimo tego, że wiele pozwalało myśleć, że piłkarze Wisły ugrają komplet punktów. Milić strzelił w 98 minucie tego starcia bramkę na wagę rezultatu remisowego dla poznańskiej drużyny.